Historia Hufca Lubliniec

Harcerstwo to nie jest coś, co się umie, ale to jest coś czym się jest.

enfrdeitptrues

Świadkowie Historii

Józef Bernhard

Józef Bernhard urodził się 24 grudnia 1896r. w Żelaznej pod Opolem w rodzinie Andrzeja i Apolonii Bernat (z domu Knosała).  W związku z tym, że urzędnik Urzędu Stanu Cywilnego - w metryce urodzenia zapisał niemiecką wersję nazwiska - Bernhard - Józef tym własnie nazwiskiem posługiwał się aż do 1938r. kiedy zmienił je na - Bernat.

bernhard
Józef Bernhard

Po ukończeniu szkoły ludowej w Żelaznej i przygotowaniu na lekcjach prywatnych podjął naukę w Opolu w Państwowym Gimnazjum  Klasycznym rozpoczynając naukę od klasy II. Po 9 latach nauki, w roku 1917 zdał egzamin dojrzałości. Tego samego roku, w październiku, został powołany do służby wojskowej, z której wrócił już po 8 miesiącach, za wstawiennictwem rodziny i biskupa wrocławskiego.

W roku 1918 rozpoczął studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego, a od roku 1919 – podjął równoległe studia na Wydziale Filozoficznym. Tutaj zetknął się z środowiskiem silnie związanym z polskimi tradycjami, toteż aktywnie włączył się w działalność polskich organizacji, które po roku 1918 reaktywowały się na terenie Wrocławia i okolicy. 

W latach 1919 – 1921 działał w Polskiej Organizacji Wojskowej na powiat opolski w Domboni. W ramach jej działalności brał udział w ochranianiu wieców i polskich zebrań agitacyjnych. włączył się z pasją typową dla Polaków w prace na rzecz przyłączenia tych ziem do Polski. Zaś, po objęciu władzy na Górnym Śląsku przez Komisję Międzysojuszniczą – przerwał studia na 8 miesięcy i czas ten poświęcił działalności plebiscytowej i powstańczej.

Po powrocie do Wrocławia zaczęły go spotykać  szykany, afronty i złośliwości ze strony niemieckich kolegów. Dlatego, po zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim i przyłączeniu Poznania do Polski,  w roku 1920 przeniósł się na Uniwersytet Poznański, gdzie podjął studia na Wydziale Filologicznym studiując germanistykę oraz filologię polską, francuską i pedagogikę - jako przedmioty dodatkowe.

W maju 1921 r. zgłosił się ochotniczo (w randze szeregowca) na teren objęty III powstaniem śląskim. Jednak z uwagi na jego wykształcenie przydzielono go do Powiatowej Komendy na powiat Katowice, z siedzibą w Szopienicach, gdzie także mieściła się Naczelna Władza Cywilna z Wojciechem Korfantym na czele.

Po roku 1922, tj. po podziale Górnego Śląska, gdy Opolszczyzna pozostała w granicach Rzeszy Niemieckiej, kontakty osobiste z domem rodzinnym stały się niemożliwe. Dotąd wspomagany finansowo i aprowizacyjnie przez rodzinę, teraz zdany został na własne siły, w związku z czym zdecydował się na wcześniejsze podjęcie pracy zawodowej i sfinalizowanie studiów eksternistycznie. Warunki związane z uczestnictwem w zajęciach zrealizował już wcześniej, toteż pozostało zdanie końcowych egzaminów, czyli napisanie i obronienie dwóch prac dyplomowych (przed Państwową Komisją Egzaminacyjną dla kandydatów na nauczycieli szkół średnich). Za obie prace otrzymały ocenę dobrą.

W lutym 1923 roku podjął pracę nauczyciela języka niemieckiego w Wyższej Szkole Miejskiej w Lublińcu.

gimnazjum2019fffg
Wyższa Szkoła Miasta w Lublińcu (progimnazjum) w której uczył Józef Bernhard

Pracując tam złożył w roku 1924 jeszcze jeden egzamin obowiązujący nauczycieli szkół średnich. W nowym środowisku Józef Bernhard bardzo szybko się odnalazł, znajdując tu grono pasjonatów i przyjaciół. Z natury społecznik włączał się w różne działania na rzecz miasta.

W 1924r. po odejściu kierownika Wyższej Szkoły Miejskiej  - pana Konrada Markitona, 28 sierpnmia 1924r. została powierzona mu funkcja tymczasowego kierownika szkoły, którę pełnił przez miesiąc - do 1 października 1924r.

bernhard1

Pracując w Lublińcu, mieszkał w sublokatorskim pokoiku w mieszkaniu pani Glenskiej przy ulicy Damrota.

 podpisbernhard23
Podpis Józefa Berdharda i pieczęć Wyższej Szkoły Miejskiej w Lublińcu

Niestety, w związku ze zmianami w programie nauczania w 1926r. zmiejszono ilość godzin jezyka niemieckiego -  kosztem języka francuskiego(który stał się jezykiem obowiązkowym) w 1927r. Jóżef Bernhard przeniósł się z Lublińca do Królewskiej Huty, gdzie najpierw pracował w Państwowym Gimnazjum Klasycznym, a następnie w Państwowym Gimnazjum  Matematyczno- Przyrodniczym im. Stanisława Kostki gdzie zatrudniony był aż  do wybuchu II wojny światowej.

liceumkostak2019tgtgtgtgt
Budynek Państwowego Gimnazjum Matematyczno-Przyrodniczego w Królewskiej
W Królewskiej Hucie/Chorzowie, w którym pracował Józef Bernhard

W chorzowskim gimnazjum, w którym Józef pracował, działały wszystkie organizacje młodzieżowe funkcjonujące w ówczesnym szkolnictwie polskim. Do wyróżniających się należała "Bratnia Pomoc" zorganizowana tu w roku 1930 właśnie przez Józefa Bernharda. Wtedy wybrano jej pierwszy zarząd (składający się z  przedstawicieli wszystkich klas i opracowano statut. "Bratnia Pomoc" była organizacją integrującą mieszkańców miasta, gdyż gromadzone fundusze pochodziły nie tylko ze składek uczniowskich, ale i od różnych instytucji a także znanych osób prywatnych (np. hrabiego Henckel von Donnersmarcka, profesorów gimnazjum, duchownych, przedsiębiorców i innych). Celem „bratniaka” była bowiem działalność filantropijna, jako że problematyka ubóstwa i bezrobocia włączana była do programów wychowawczych wszystkich szkół średnich i aspekt ten ujmowały w swych statutach także inne organizacje. Z tym, że „bratniak” miał na celu wyłącznie działalność filantropijną: gromadzono fundusze na zapomogi dla uczniów najuboższych, na podręczniki, wyjazdy do kina, teatru, na wycieczki, na prezenty „gwiazdkowe” itp. W ramach „bratniaka” prowadzono też kuchnię uczniowską (celem dożywiania ubogich), gromadzono także fundusze na budowę Gimnazjum Polskiego w Bytomiu. Organizowano również zbiórki polskiej literatury dla  Polaków mieszkających na terenach Rzeszy Niemieckiej.

Ówczesny dyrektor Gimnazjum prof. Tadeusz Dobrowolski charakteryzując sylwetkę Józefa Bernharda, podkreślał jego nadzwyczajną sumienność,  typowo śląską rzetelność w wykonywaniu obowiązków oraz doskonałe realizowanie się w funkcji wychowawcy mającego świetny kontakt z młodzieżą i doskonale wywiązującego się z powierzonych mu prac dydaktyczno-wychowawczych. Z relacji jego byłych wychowanków wynikało, że był nauczycielem powszechnie lubianym i świetnie rozumiejącym duszę śląskiego dziecka.

W ciągu lat pracy w chorzowskim gimnazjum Józef brał udział w wielu zajęciach pozaszkolnych, prowadził zajęcia metodyczne dla nauczycieli języka niemieckiego szkół średnich, maturalne kursy, wygłaszał prelekcje z okazji uroczystości państwowych, a swój wolny czas zawsze  stawiał do dyspozycji uczniów. Szkoła stanowiła treść jego życia. Nigdy nie założył rodziny, gdyż nie chciał ranić swej matki staruszki, która wciąż wierzyła, że syn zmieni zawód i jednak zostanie księdzem.

W 1931r. decyzją Wydziału Oświecenia Publicznego w Katowicach przyznano Józefowi Bernhardowi - tytuł profesora szkół średnich.

Od 1 września 1939 r. Józef (jak wszyscy polscy nauczyciele na Górnym Śląsku) pozostał bez pracy i jak większość Polaków zaangażował się w powstające na terenie Chorzowa  organizacje antyhitlerowskie. Związał się z organizacją Polskie Siły Zbrojne na Śląsku- Służba Zwycięstwu Polski, w niedługim też czasie został współredaktorem tajnej gazetki „Zryw”. Fakty te oraz jego udział w akcji plebiscytowej i III powstaniu śląskim sprawiły, że zainteresowało się nim Gestapo i pod koniec marca 1940 r. został aresztowany i osadzony w chorzowskim więzieniu. W kwietniu tegoż roku wraz z innymi więźniami przewieziony został do Sosnowca do fabryki tekstylnej Schoena zwanej Ersatzpolizeigefangins. Po tygodniach udręk fizycznych i psychicznych, w dniu 25 czerwca 1940 r. został przewieziony do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie otrzymał numer 1162 i „przypisany” został do bloku 4.

18 sierpnia 1942r. wraz z 56 współwięźniami został rozstrzelany pod ścianą straceń przez Rapportführera Gerharda Palitscha. Egzekucja miała być odwetem za spalenie w tym czasie 6 dworów na Śląsku. Skazani na rozstrzelanie odśpiewali w bloku 11 hymn polski "Jeszcze Polska nie zginęła". W akcie zgonu jako przyczynę śmierci - wpisano obrzęk płuc przy osłabieniu serca.

scian straceń1942aa
Obraz byłego więźnia KL Auschwitz Władysława Siwka
przedstawiający rozstrzelania na dziedzińcu bloku 11

Tekst za:
Chorzowski słownik biograficzny. Edycja nowa, t. II. Pod red. Zbigniewa Kapały, Chorzów 2008.
Zeszyty Chorzowskie t. VI, redaktor - Zbigniew Kapała, wyd. Muzeum w Chorzowie, Chorzów 2002, artykuł pani Wiesławy Korzeniowskiej
Cieszyński Almanach Pedagogiczny” Tom 4: Nauczyciel wartością w edukacji. Red. Urszula Szuścik, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego,
Katowice 2018, artykuł pani Wiesławy Korzeniowskiej
Szkice Lublinieckie nr 3, Wiesława Korzeniowska - "Z życia i działalności Józefa Bernharda" - 1992r.

Zdjęcia:
Zeszyty Chorzowskie t. VI, redaktor - Zbigniew Kapała, wyd. Muzeum w Chorzowie, Chorzów 2002,
Archiwum Państwowe w Katowicach
Archiwum Hufca Lubliniec