Historia Hufca Lubliniec

Harcerstwo to nie jest coś, co się umie, ale to jest coś czym się jest.

enfrdeitptrues

Świadkowie Historii

facebook_page_plugin

Historia Hufca ZHP Lubliniec - SP9ZAK

Historyczny rys Harcerskiej Radiostacji Krótkofalowej
przy Komendzie Hufca ZHP w Lublińcu - SP9ZAK

Początki ruchu krótkofalarskiego w Lublińcu sięgają okresu międzywojennego. Z relacji uzyskanej od Eligiusza SP9LLS wynika, że już przed II Wojną Światową starszy sierżant Alojzy KOSMALA posługiwał się wówczas przedwojennym znakiem SP1OM. Był on łącznościowcem w 74 Górnośląskim Pułku Piechoty (74GPP). Marian Ożarowski o znaku SP9CWJ wspominał, że st. sierż. Kosmala był kolegą jego ojca (sapera w 74 GPP) i to właśnie on zaszczepił bakcyla krótkofalarstwa Marianowi Ożarowskiem.

radiopierwszelub2017rtyh
Pierwszy lubliniecki krótkofalowiec - starszy sierżant Alojzy Kosmala (1937r)

Zanim w latach 60-tych powstał Harcerski Klub Łączności "Delta" - pod koniec lat 40-tych powstało w Szkole Podstawowej nr 1 w Lublińcu - Kółko Radiowe. Na zajęcia tego kółka uczęszczało wielu ówczesnych harcerzy, którym druh Marian zaszczepiał - miłość do radiofalarstwa. Tak ten czas wspomina jego uczeń - druh Eugeniusz Siluk: "Po wyzwoleniu uczęszczałem do Szkoły Podstawowej nr 1 w Lublińcu. W latach 1948/49 nauczyciel fizyki pan Marian Ożarowski założył koło radiowe. Był on znawcą radia jeszcze z lat przedwojennych. Na zajęciach poznawaliśmy symbole radiowe, dowiedzieliśmy się o kondensatorze, lampach, poznaliśmy schemat radia kryształkowego(...) Nasze szkolne koło brało udział w radiofonizacji wsi Jawornicy i dlatego byliśmy znani w całym powiecie. W nagrodę za swoją pracę, jako prezes koła, zostałem zaproszony wraz z dwoma kolegami do Polskiego Radia w Katowicach. Warunkiem przyjazdu było zabranie ze sobą wielkich worków. Oczywiście padło pytanie, czy mamy ze sobą worki. Kady z nas miał wielki wór. Pracownik „Polskiego Radia” zaprowadził nas do trzech garaży, które po same sufity były wypełnione radioodbiornikami z lat dwudziestych i trzydziestych. Dowiedziałem się, że radia te zabrano podczas okupacji mieszkańcom regionu śląskiego. Wyjaśniła się zatem zagadka z workami. Wkładaliśmy do nich odbiorniki i lampy opakowane w kartony. Każdy z nas miał olbrzymi bagaż, z którym wróciliśmy zadowoleni do Lublińca. Z części radiowych robiliśmy odbiorniki na makiecie z narysowanym schematem. Były one wykorzystywane do szkolenia młodszych uczniów. Za działalność w szkolnym kole zostałem uhonorowany odznaka SKRK (Społeczny Komitet Radiofonizacji Kraju)."

znakpieczatka2916

Harcerski Klub Łączności "Delta" przy Komendzie Hufca ZHP w Lublińcu rozpoczął działalność 1 listopada 1967 roku - początkowo jako klub nasłuchowy i radiowo - techniczny Polskiego Związku Krótkofalowców, a następnie od roku 1968 jako klub nadawczy pod znakiem SP9ZAK.

 sp9zak2016

Tak o założeniu klubu wspomina druh Eugeniusz Siluk: "W latach 1960 nie było krótkofalarstwa na terenie naszego powiatu. Natomiast powstał przy urzędzie pocztowym Klub Ligi Obrony Kraju, w którym działała radiostacja, więc by nabyć podstawowe wiadomości i umiejętności - razem z druhem Marianem zapisaliśmy się do niego. Nasza nauka w Klubie nie trwała długo. Już po roku zrezygnowaliśmy z jego członkostwa i rozpoczęliśmy realizację marzenia, którym było założenie Harcerskiego Klubu Łączności. Właśnie zwolniło się pomieszczenie w naszej harcówce przy ulicy Paderewskiego.

masztradiostacja2018tga
Akcja stawiania olbrzymiego masztu przy harcówce na Paderewskiego
gdzie mieścił się początkowo Klub i radiostacja harcerska
  od lewej: Gienek SP9CWF -  Jurek SP9AYB, druh Kolodziej, (..)

Teraz trzeba było tylko wyrobić papiery i zdobyć licencję. W tym celu pojechaliśmy na egzamin do Katowic, który zdaliśmy przed Komisją państwowa zdaliśmy pozytywnie. Ma się rozumieć, że od razu wystąpiliśmy o przydzielenie nam znaków krótkofalarskich. Druh Marian otrzymał SP9CWJ. Natomiast ja otrzymałem SP9CWF. To jednak nie był koniec naszych problemów. Ówczesne przepisy mówiły, że żeby klub powstał należało mieć kategorię pierwszą, niestety my mieliśmy tylko drugą. Druh Marian nie zamierzał składać broni:) Wysłał pismo do zarządu PZK oraz do państwowej inspekcji z prośbą, by mimo wszystko - przyznali nam licencję harcerską. Odpowiedź była natychmiastowa. Poradzono nam byśmy się zgłosili do pana Jerzego Skorupy, który był krótkofalowcem w Lublińcu. Tak też uczyniliśmy. Jurek od razu wyraził zgodę by zostać kierownikiem Klubu, a ja z druhem Marianem dołączyliśmy swoje licencje i po miesiącu mieliśmy zezwolenie. Pierwsze łączności robiliśmy w Szkole Podstawowej nr 1 w gabinecie fizycznym druha Mariana. Ależ mieliśmy z tego radochę. Dla mnie powodem do dumy było także urządzenie nadawcze, które zrobiłem osobiście."

radiostacjasilukozar2018rt
Druh Marian (po lewej) i druh Eugeniusz Siluk
w pracowni fizycznej, pierwsi członkowie HKS "Delta"

Stacja SP9ZAK z Lublińca i Kokotka pracowała intensywnie dzięki nieprzeciętnej osobowości jej Twórcy i operatora druha hm. Mariana Ożarowskiego. Od samego początku lublinieccy krótkofalowcy rozbudzali wśród młodzieży harcerskiej (i niezrzeszonej) zainteresowania politechniczne - a szczególnie radiotechnika. Efektem tego był szybki przyrost nowych członków Klubu, którzy uzyskiwali własne licencje krótkofalowe.

klubkrot2016

Wśród nich byli m.innymi: Mikołaj Studziński (SP9CUH), Leszek Hrost (SP9CUI), Marek Ożarowski (SP9DSS), Leopold Rachwalski (SP9LDH), Karol Wenger (SP9FVL), Janek Kokocinski (SP9DFD). Poza nimi wielu druhów uzyskało licencje II kategorii na OKF oraz znaki nasłuchowe. Od samego zarania współdziałali z Harcerskim Klubem "Delta" starsi krótkofalowcy spoza Lublińca, spośród których na wyróżnienie zasługują: Mieczysław Rudyk z Bytomia (SP9QS), Ginter Kupka z Piekar Ślaskich (SP9ZW) oraz Edward Cyran z Niedobczyc (SP9EK) - głównie z racji wieloletniego uczestnictwa w obozach harcerskich. Tam kształcili młodzież oraz pomagali w rozbudowie Klubu SP9ZAK.

 ozarzdj1

Głównym animatorem działalności krótkofalarskiej w naszym Hufcu oraz na terenie powiatu lublinieckiego był druh hm. Marian Ożarowski (SP9CWJ) były Komendant Hufca w latach 1945-1969, zarazem inicjator i pionier budowy Ośrodka Harcerskiego w Kokotku. W krótkim czasie Hufiec Lubliniecki stanowił ~28% sieci krótkofalarskiej Chorągwi Katowickiej, gdyż obok nasłuchowców i nadawców prężnie działały Kluby harcerskie w Kaletach (SP9ZAG) i w Lublińcu (SP9ZAK).

zaswiadczeniedelta2018ozaro
Zaświadczenie o zarejestrowaniu
Harcerskiego Klubu Łączności "Delta" przy Hufcu Lubliniec
które miało miejsce - 1 listopada 1967r.

Z chwilą rozpoczęcia budowy w 1967 roku Ośrodka Harcerskiego w Kokotku stało się dla wszystkich oczywiste, że tutaj właśnie znajduje się prawdziwy "matecznik" a zarazem "wylęgarnia" nowych pokoleń łącznościowców, zakochanych w "bujaniu na falach eteru". Nikt nie protestował i nie kwestionował naturalnej kolejności budowy Ośrodka, po wybudowaniu kuchni i stołówki zaczęto budować trzeci obiekt - budynek radiostacji, usytuowany w górnej części stanicy.

radiost20156

Od tego momentu stał się budynkiem na długie lata, "dyspozytorką budowy" - ale także miejscem wielogodzinnych spotkań w gronie instruktorskim, gdzie we wspanialej, niezapomnianej atmosferze, do białego świtu dyskutowano, żartowano i śpiewano. W tym właśnie budynku Radiostacji SP9ZAK z wypiekami na twarzy stara i młoda brać śledziła heroiczne zmagania operatorów "ZOSKI" z archaicznym początkowo sprzętem radiowym, które zaowocowały wspaniałymi łącznościami z najdalszymi zakątkami kuli ziemskiej, bądź z obozami harcerskimi w kraju i po za jego granicami. Były momenty kiedy Hufiec lubliniecki rozjeżdżał się po Polsce na rożne obozy i Akcje jak np. "Bieszczady 40" czy wymiany z innymi Hufcami wtedy (w epoce bez telefonów komórkowych) mieliśmy z naszymi harcerzami na bieżąco informacje po przez fale radiowe.

zak2016tyh
 

W latach 80 ubiegłego wieku drużyna Łączności działająca przy lublinieckim LO, zwyciężyła w Chorągwianych Manewrach Technicznych, były to druhny i druhowie prowadzeni i szkoleni przez dh. hm. Karola.

wengier2016

Każda radiostacja oprócz mocy nadajnika i serca operatora , potrzebuje siły przekazu, która zapewnić możne prawidłowe pole antenowe. W 1970 roku w Kokotku obok budynku radiostacji zainstalowane zostały dwa wysokie maszty, każdy 27 metrów wysokości, a miedzy nimi rozwieszano rożne anteny nadawcze. Ich dokumentacje opracował współbudowniczy Ośrodka - dh Ireneusz Kubat.

maszty20156

Stacja Hufca Lubliniec działała nie przerwanie z dużymi osiągnięciami praktycznie do śmierci dh hm. Mariana Ożarowskiego (do 1998r).

marianradio2015

Dzięki druhowi Marianowi, w wielu miejscach udało się stworzyć podobne Kluby, tak było i w przypadku Klubu w Sadowie, który prowadził przez wiele lat druh Eugeniusz Siluk. Tak o tamtych czasach wspomina: "Nigdy nie zapomnę o pierwszym działającym u nas klubie krótkofalarskim SP9ZAK, jaki o operatorze Marianie SP9CWJ. W tym klubie wyszkolono wielu adeptów krótkofalarstwa. Później wraz z Karolem SP9FVL wystąpiłem z wnioskiem o powołanie do życia drugiego klubu krótkofalarskiego w Lublińcu SP9PEW. Mieliśmy dobre wyniki w szkoleniu młodzieży. Kiedy klub dostał wypowiedzenie z zajmowanego pomieszczenia przeniosłem go do pobliskiej Szkoły Podstawowej w Sadowie. Pod moim nadzorem wiejska młodzież przeprowadzała wiele łączności. Informacja o działalności wiejskiego klubu dotarła aż do Katowic. W 1981 r. do Sadowa przyjechała telewizja z Katowic, aby nagrać program o działalności naszego klubu krótkofalarskiego. Wieść rozeszła się po wsi w błyskawicznym tempie i obok mnie w tym dniu byli nie tylko członkowie klubu, ale i pozostali mieszkańcy Sadowa. Wywiad z nami miał się ukazać w cyklicznym programie Henryka SP6ARR nadawanym przez niego z Wrocławia. W niedziele, 13 grudnia 1981 r. nie obejrzeliśmy jednak tego tylko zobaczyliśmy generała Jaruzelskiego ogłaszającego stan wojenny."

W 1999r. druhowi Silukowi udał się zorganizować wystawę sprzętu radiowego i telekomunikacyjnego - który uadło mu się zgromadzić przez wiele lat.

Okazało się że mimo tylu wyszkolonych nadawców nikt nie podjął dalszego prowadzenia radiostacji. Kolejne próby "reanimowania" radiostacji SP9ZAK były nie udane. Na dzień dzisiejszy jest prawie wszystko jest, budynek, są maszty, jest radiostacja ale niestety nie ma człowieka, który by to dalej pociągnął. Piszący te słowa dh.hm. Karol Wenger był naturalnym następca s.p. Mariana, ale jego koleje życia potoczyły się inaczej i od wielu lat mieszka po za Polska. Moja ambicją jest odrodzić SP9ZAK i działalność radiostacji chociażby w okresie akcji letnich .

karol201556

Kończąc krotka historię działalności Harcerskiej Radiostacji SP9ZAK zadam nam wszystkim pytanie? - Jaka będzie przyszłość amatorskich radiostacji (nie tylko tej naszej harcerskiej)? Weszliśmy w trzecie Tysiąclecie, w dobie anten satelitarnych, powszechnych telefonów komórkowych i światłowodów, uda się młodszym instruktorom ocalić od zapomnienia ten wspaniały romantyzm tamtych lat ?

Czas pokaże.

I pokazał:)
Po wielu latach udało się dzięki dh.hm.Krzysztofowi Zbaczyniakowi i hm. Karolowi Wengerowi przy pomocy krótkofalowców z Klubu SP9PEW w Lublińcu: Jacka Stefaniego i Zbyszka Sotomskiego, oraz przy aprobacie obecnej Komendy Hufca w Lublińcu udało się uzyskać pozwolenia na prace naszej radiostacji harcerskiej SP9ZAK. Druhny i Druhowie od 6 lipca 2016r. nasza radiostacja znowu nadaje z Kokotka, zapraszamy do wizyty naszej radiostacji.

sp9zak2016

Opracowane przez:
hm. Karol Wenger (DL3AU ex SP9FVL) 17.01.2016
Wspomnienia - druh Eugeniusz Siluk

Zdjęcia:

Archiwum Hufca ZHP Lubliniec
Zbiory własne - Karol Wenger

Zbiory własne - Eugeniusz Siluk