Historia Hufca Lubliniec

Harcerstwo to nie jest coś, co się umie, ale to jest coś czym się jest.

enfrdeitptrues

Straż nad Odrą 1946r.

Bardzo pamiętny był kwiecień 1946r. gdy z okazji rocznicy oswobodzenia Szczecina ("Straż nad Odrą") odbywały się tam wielkie uroczystości. Tysiące harcerek i harcerzy z całej Polski zamanifestowało w tamtych dniach w Szczecinie swoją niechęć do przywództwa naszego Państwa, wywodzącego się ze sfery komunistycznej. Manifestowano wówczas poparcie dla vice premiera Stanisława Mikołajczyka z PSL-u. Tumult był okropny. Jako karę dla organizacji harcerskiej wymyślono, aby drużyny harcerskie (które miały iść na czele pochodu do defilady), szły po owych zajściach jako ostatnie, gdy na trybunie nie było już żadnych "oficjeli". I tak tysiące harcerek i harcerzy defilowało przed pustą trybuną przy ogromnym aplauzie szczecińskich mieszkańców oraz członków organizacji Wici i PSL. Przed trybuną defiladę przyjmowali przedstawiciele Komendy Głównej ZHP, którzy przybyli z Warszawy.

Po powrocie ze Szczecina, który omal nie skończył się dla mnie tragicznie, w obawie przed represjami władz i UB, cały sprzęt będący w posiadaniu hufca został rozdysponowany między członków komendy, aby nie dopuścić do jego zarekwirowania w razie rozwiązania ZHP. Powoli jednak sprawy ucichły i życie harcerskie wróciło do normy.

Harcerz Orli
Anatol Muszała

W prawie 11 minutowym oryginalnym i niezmontowanym zapisie defilady
w alei Wojska Polskiego trudno zauważyć harcerzy

Nie trudno ich jednak zauważyć w zmontowanej już kronice filmowej:)